„Trzy księżyce” Blanki Kunickiej to trzeci tom cyklu “Szeptucha / Kunicka” – pełen magii, słowiańskich wierzeń, mroku i tajemnic.

Piękna, pełna mądrości i magii historia, owiana aurą tajemniczości. Lektura od pierwszej strony była dla mnie ogromną przyjemnością – świat realny na chwilę przestał istnieć, a ja całkowicie zanurzyłam się w tej opowieści.
“Mówią, żebyś nigdy się nie zatrzymywała, nawet wtedy, gdy myślisz, że nie dasz rady iść”.
Trzeci tom porywającego cyklu „Szeptucha / Kunicka” od razu wciąga w niepokojący wir wydarzeń. Nawojka, po latach tułaczki i wygnania, wraca w rodzinne strony. Do wsi, z której pochodzi, gdzie wreszcie pragnie rozliczyć się z trudną przeszłością. Swoją dobrocią i chęcią niesienia pomocy zyskała wiele, ale i wiele straciła. Skrywa się przed światem, a jednak nie potrafi odmówić – leczy ludzi, odczynia uroki, pomaga uwolnić się od demonów, tych urojonych i tych prawdziwych, kryjących się głęboko w ludzkich duszach. Kolejny raz oskarżona o czary, poddana torturom, zmuszona jest do ucieczki. Pomoc przychodzi niespodziewanie od tajemniczej grupy kuglarzy. Z niepokojem i fascynacją poznaje cygański świat, lecz i tam nie odnajduje swojego miejsca. Wyrusza więc dalej, aż jej droga prowadzi do Torunia…
“Śmierć nie lubi porażek, a tym razem przegrała, nie poczuła smaku krwi, błagania o litość, rozpaczy czy chociażby fałszywych obietnic. Przede wszystkim jednak nie wyczuła strachu. Ta zwykła wiejska szeptucha nie bała się jej”.

To fascynująca, głęboko poruszająca opowieść. Autorka czaruje słowem, prowadzi nas w trudny i tajemniczy świat. Akcja rozwija się w swoim rytmie, wciąga i przenosi w XVII wiek – do małych wiosek oraz wielkiego, tętniącego życiem miasta. Fabuła utkana z niezwykłą starannością, pełna napięcia i emocji. Trudno oderwać się od czytania, bo niespokojny los Nawojki magnetyzuje i nie pozwala na obojętność. Styl Bianki Kunickiej jest piękny, naturalny, bogaty w detale i poruszający swoją wrażliwością. Autorka z wielką wnikliwością ukazuje wewnętrzne rozterki, zmagania, porywy serca bohaterów. To postacie prawdziwe – zwyczajni ludzie pełni wad i zalet, różnorodni, wielowymiarowi. Nawoja skradła moje serce już w pierwszej części i to się nie zmieniło. To dobra, szczera, empatyczna, lecz boleśnie samotna kobieta, której niezwykły dar staje się równie często błogosławieństwem, co ciężarem. Całym sercem jej kibicowałam, mając nadzieję, że odnajdzie to, czego szuka.
Z przyjemnością kolejny raz zanurzyłam się w świecie wykreowanym przez Panią Blankę Kunicką. “Trzy księżyce” to powieść, którą się pochłania. Piękno dzikiej przyrody, szumiące lasy, mroczne bagna, zwierzęta i dziwne stwory. To także opowieść o samotności, nieufności, zazdrości, o ludzkim lęku przed tym, co nieznane. Autorka mistrzowsko splata słowiańskie wierzenia, gusła, zabobony, magię i demony z codziennością zwykłych ludzi. Ziołolecznictwo, uzdrawianie ludzi i zwierząt, odczynianie uroków – wszystko to tworzy niezwykle sugestywny obraz dawnych czasów. W tle zaś przepaść, między bogatymi a biednymi, wielokulturowość i ludzkie słabości. Nawoja niesie dobro, a jednak kolejny raz spotyka się z krzywdą i odrzuceniem. Szczególnie mocno poruszył mnie wątek Śmierci – mroczny, symboliczny, nieustannie obecny, niczym cień towarzyszący bohaterce na każdym kroku.
To klimatyczna, niepowtarzalna opowieść, w której realność przeplata się z tym, co nadprzyrodzone. Ukazuje świat zupełnie inny, a jednocześnie boleśnie znajomy – bo ludzkie lęki, uprzedzenia i mentalność pozostają bez zmian, niezależnie od epoki. Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska. Z całego serca polecam całą serię!

“Trzy księżyce”
Autorka: Bianka Kunicka
Cykl: “Szeptucha / Kunicka” (tom-3)
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Gatunek: powieść historyczna
Liczba stron: 336
Data wydania: lipiec 2025 r.





