Unikalny tekst

“Zabawa w chowanego”

"Zabawa w chowanego" Sørena Sveistrupa to duszny, brutalny i psychologicznie głęboki kryminał skandynawski.
Spread the love

“Zabawa w chowanego” Sørena Sveistrupa to duszny, brutalny i psychologicznie głęboki kryminał skandynawski.

"Zabawa w chowanego" Sørena Sveistrupa to duszny, brutalny i psychologicznie głęboki kryminał skandynawski.

   Duszny, skomplikowany, pełen zaskoczeń kryminał. Lubicie skandynawskie kryminały? Jeśli tak, to ta książka jest dla Was.

    “Powoli dociera do niego, dlaczego upadł i zaczyna krzyczeć”.

   Dochodzi do brutalnego morderstwa. Sprawą zajmują się Mark Hess i Naia Thulin. Szybko okazuje się, że nowa zbrodnia ma ścisły związek z nierozwiązanym zabójstwem sprzed lat, kiedy to zamordowana została dziewiętnastoletnia gimnastyczka. Sprawca jest wytrawnym, perwersyjnym graczem — umiejętnie manipuluje swoimi ofiarami, a dzięki telefonom ma nad nimi pełną kontrolę. Upokarza, zastrasza, prowadzi grę, w której to on dyktuje reguły. Detektywi działają pod coraz większą presją, a czas nie jest ich sprzymierzeńcem.

      “Odliczam raz, odliczam dwa, pewna pani miała psa. Odliczam trzy, odliczam cztery, pies ten dziwne miał maniery…”

"Zabawa w chowanego" Sørena Sveistrupa to duszny, brutalny i psychologicznie głęboki kryminał skandynawski.

Wielowątkowa, a jednocześnie spójna opowieść. Drugi tom cyklu “Naia Thulin Series”, który bez problemu można czytać niezależnie od pierwszej części. Akcja toczy się dynamicznie i przykuwa uwagę od pierwszych stron, napięcie narasta stopniowo, by w końcu całkowicie zawładnąć czytelnikiem. Nic nie jest takie, jak się początkowo wydaje — śledztwo grzęźnie, a morderca bawi się ze śledczymi w kotka i myszkę. Przeszłość powraca coraz silniej, przypominając, że nigdy nie da się jej całkowicie uciszyć. Søren Sveistrup pisze prostym, obrazowym językiem, a przy tym niezwykle sugestywnie. Wnikliwie kreśli portrety bohaterów – to ludzie z krwi i kości, z bagażem życiowych doświadczeń. W obliczu okrutnych zbrodni muszą zmobilizować wszystkie siły, by zmierzyć się z przeciwnikiem, który nie zna litości.

   “Zabawa w chowanego” to książka, przy której nie ma mowy o nudzie. Przeszłość nieustannie wdziera się w teraźniejszość, a napięcie rośnie z każdą stroną. Trupy pojawiają się często, a sprawca prowadzi misterną, wyrachowaną grę. Ofiary czują jego oddech na karku, są obserwowane, dostają anonimowe wiadomości, nie mają gdzie się ukryć. Detektywi rozpaczliwie próbują dotrzeć do kolejnych zagrożonych osób, ale nie zawsze udaje im się je ocalić. W powietrzu gęsto od sekretów i dawnych traum — dzieciństwo, które nigdy nie zostało przepracowane, tajemnice ukryte pod grubą warstwą kurzu, zemsta i samosąd. Autor umiejętnie łączy zagadkę kryminalną z codziennością pracy policji, pokazując, że za mundurem stoją zwyczajni ludzie, którzy też zmagają się ze stresem, lękiem i wypaleniem.

   To rewelacyjny, mocny skandynawski kryminał — wyważony, brutalny, a przy tym głęboki psychologicznie. Od pierwszej do ostatniej strony trzyma w napięciu. Prawie 600 stron, które dosłownie się pochłania. Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło — tego się nie spodziewałam. Za książkę dziękuję Wydawnictwu W.A.B. Polecam!

“Zabawa w chowanego”

Autor: Søren Sveistrup

Tłumaczenie: Justyna Haber-Biały 

Cykl: “Naia Thulin Series” (tom-2)

Wydawnictwo W.A.B.

Gatunek: kryminał, sensacja, thriller

"Zabawa w chowanego" Sørena Sveistrupa to duszny, brutalny i psychologicznie głęboki kryminał skandynawski.

Liczba stron: 576

Data wydania: wrzesień 2025 r.

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Leave a Response