Autor: Kristen Ashley
Cykl: „Rock Chick” (tom 1)
Tłumaczenie: Julia Gabriel
Gatunek: literatura obyczajowa, romans.
Liczba stron: 512
Data wydania: 18.03.2020 r.
Dobra powieść na oderwanie się od codzienności. Jest zabawnie, intrygująco, wciągająco. Ciekawy romans i sensacja w jednym.
„Człowiek uczy się całe życie. Szkoda, że w czasie takiej nauki zawsze dostaje po dupie.”
Indy Savange jest właścicielką niewielkiej księgarni. Jej życie jest ustabilizowane, jednocześnie lubi ją zaskakiwać. Jest córką gliniarza, jej mama zmarła, gdy ta była małą dziewczynką. Ojciec stara się jak może, aby Indy była szczęśliwa. Ma przyjaciół, z którymi się wychowywała, wie, że zawsze może na nich liczyć. Oboje z ojcem traktują ich jak najbliższą rodzinę. Wydaje się, że Indy jest kobietą spełnioną, niestety jest pewne ale – Lee Nightingale’a – brat jej najlepszej przyjaciółki. Dziewczyna jest pod jego urokiem, od kiedy pamięta, a ten sukcesywnie odrzuca jej zalotne spojrzenia, uśmiechy i czułe słówka. W końcu Indy mówi dość – ile można się narzucać – postanawia, że od teraz będzie unikała Lee. Czy wytrwa w swym postanowieniu? Dochodzi do sytuacji, w której życie Indy jest zagrożone, Lee za wszelką cenę będzie próbował pomóc dziewczynie. Jest właścicielem dobrze prosperującej agencji detektywistycznej, w końcu dociera do niego, że Indy nie jest mu obojętna. Jak potoczą się ich losy? Koniecznie sprawdźcie dobra zabawa gwarantowana.
Akcja toczy się dynamicznie i intryguje. Fabuła wzbudza ciekawość, niesie emocje i zaskakuje. Autorka pisze lekko, płynnie i przyjemnie. Jest zabawnie, romantycznie, chwilami poważnie i niebezpiecznie. Główni bohaterowie to ciekawe postacie, pełne temperamentu i bardzo energetyczne. Narracja toczy się z perspektywy Indy, widzimy jej podejście do życia, sposób postrzegania innych. Mamy możliwość zajrzenia w jej serce i umysł. A tam nieustannie toczy się walka, zmaganie z własnymi słabościami i myślami o Lee. Czy polubiłam główną bohaterkę? I tak i nie, były chwile, kiedy mocno mnie irytowała. Wychowana wśród gliniarzy, kocha rocka, jest mało przewidywalna. Miewa zwariowane pomysły, lubi kłopoty, jest przy tym waleczna i bystra. Lee to facet, który pod przykrywką agencji detektywistycznej zajmuje się tak naprawdę nie wiadomo, czym. Bywa arogancki, pewny siebie, lubi decydować o innych. Ta dwójka to prawdziwa wybuchowa mieszanka.
Autorka ukazuje nam piękno prawdziwej, szczerej przyjaźni, silne więzy rodzinne. Oddanie, szczerość, zaufanie, miłość, zrozumienie. Ciekawe podejście do pracowników, zupełnie inny system pracy, który o dziwo się sprawdza. Opowiedziana historia wzrusza, bawi, wywołuje dreszczyk emocji. Mafijne porachunki, porwania, groźby, próby zastraszenia. Potrzeba miłości, zrozumienia, obecności drugiej osoby. Plany, marzenia, nadzieje. Powieść wydaje się być lekko przegadana.
Wciągająca, sensacyjna historia z intrygującym wątkiem romantycznym. Idealna historia na oderwanie od codzienności, lekka, przyjemna, zabawna. Zakończenie dość przewidywalne, wywołujące uśmiech. Za książę dziękuję Wydawnictwu Akurat. Polecam 🙂






Mam tę książkę, ale jakoś nie ciągnie mnie do tego, aby ją czytać.
Może kiedyś 🙂
Cieszę się, że książka Ci się podobała. To w sumie najważniejsze. Aczkolwiek nie ukrywam, że jestem nieco zaszokowana Twoją opinią. Czytałam już kilka, jeśli nie kilkanaście recenzji “Córki gliniarza” na innych blogach; właściwie wszystkie negatywne – nie pozostawiające na książce przysłowiowej “suchej nitki” i zwracające uwagę na to, że powieść niestety kuleje na wielu płaszczyznach.
Taką pozytywną recenzję mając w pamięci zalew negatywnych opinii czyta się dość specyficznie, ale ciekawie zarazem. 🙂 Ciekawa kontra.
Nie wiedziałam, że jest o niej aż tyle negatywnych opinii 🙂 Nie jest to jakaś szczególnie wymagająca lektura, ale chwila relaksu zdecydowanie tak 🙂