Unikalny tekst

„Dziewczyna z portretu”

Spread the love

Autorka: Natalia Thiel

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Gatunek: powieść historyczna

Data wydania: 11 październik 2022r.

Liczba stron: 454

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Pięknie opowiedziana historia! Poruszająca opowieść o dorastaniu, pasji, cierpieniu, trudnych decyzjach, miłości, a w tle dramatyczne oblicze II wojny światowej.

    „Jeśli czegoś można być pewnym na ty świecie, to wyłącznie niesprawiedliwości.”

Hania Sikorska mieszka na Śląsku, zbliża się do trzydziestki, jest singielką, pracuje w redakcji, od jakiegoś czasu próbuje napisać powieść. Niestety jest to trudniejsze niż początkowo jej się wydawało. Chcąc oderwać się problemów i w poszukiwaniu natchnienia postanawia udać się do dziadków i spędzić z nimi trochę czasu. Dom dziadków – przedwojenny dwór, położony jest w malowniczym miejscu, tuż przy gdyńskich klifach. To tutaj, otoczona miłością, razem z rodzeństwem przyjemnie spędzała czas. Jej dziadek – Jan Dorosz, jest uznanym malarzem. Podczas pobytu na miejscowym targowisku, Hania pod wpływem impulsu kupuje portret nieznanej dziewczyny. Reakcja dziadków na widok obrazu bardzo ją zaskakuje, wręcz niepokoi. Kobieta postanawia dowiedzieć się kim jest owa tajemnicza dziewczyna z portretu. Na jej drodze przez przypadek staje Filip, mężczyzna pomaga jej odkryć prawdę. Niespodziewanie dziadek wyznaje jej, że to on namalował ten portret… Straszy pan zaczyna mówić, wspominać, przenosi się to czasów swojego, dzieciństwa, młodości, dorastania. Słowa płyną, zaskakują i głęboko poruszają, tworząc barwny obraz jego życia i życia bliskich mu osób.

   „Wszystkie te wspomnienia, które przez lata próbował wymazać z pamięci, które tak pieczołowicie tłumił, jedno po drugim zaczęły wracać, atakować z każdej strony. A przecież obiecał, dawno temu obiecał.”

Czyżby Hania znalazła w końcu idealny temat na swoją pierwszą książkę? Urzekająca, porywają historia! Wielowątkowa akcja toczy się swoim rytmem, intryguje, niepokoi. Fabuła dopracowana w każdym szczególe, niesie ogromne emocje, wciąga – świat realny przestaje istnieć. Czuć szczerość, realizm i dbałość o szczegóły. Mamy czasy współczesne to codzienność Hani i przeszłość – historia życia jej dziadka, która rozpoczyna się na początku XX wieku. Autorka ma lekki, barwny, naturalny styl, czuć ogromną wiedzę historyczną. Rewelacyjnie, naturalnie, wyraziście, ukazani bohaterowie. Razem z nimi przemierzamy ich życiowe ścieżki. Odczuwamy ich porażki, rozgoryczenie, niemoc, poczucie samotności. Do Janka poczułam od razu ogromną sympatię, to wrażliwy, dobry, obdarzony ogromnym talentem chłopak. Jego życie nigdy nie było łatwe, a przyszłość już niebawem porwie go w swoje niszczące, okrutne szpony.

Teraźniejszość idealnie współgra z przeszłością. Opowieść Janka o jego życiu zabiera nas w trudny, pokomplikowany świat jego codzienności. Zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, Klary – bogatej panienki z dobrego domu, Williama jej przyjaciela i Janka – biednego syna krawca. Dorastanie, przyjaźń, pierwsze porywy serca, miłość, cierpienie, nikłe chwile radości, trudne decyzje. Samotność wśród ludzi, różne oblicza miłości, troska o bliskich. Rodzinne tajemnice, brak szczerości, niedomówienia, wszystko to ma swoje konsekwencje w przyszłości, jest niczym kamień u nogi, od którego nie można się uwolnić. Poczucie bycia gorszym, wyobcowanie, wewnętrzne rozterki. Miłość do sztuki, pasja jej rozwijanie i pielęgnowanie wbrew przeciwnością. Przejmujące ludzkie losy, tragiczne oblicze II wojny światowej, która zmienia wszystko.

Obok tej książki nie da się przejść obojętnie, wnika głęboko w serce i umysł, pozostawia trwały ślad. Porywająca, do bólu emocjonalna, zaskakująca, nietuzinkowa opowieść. Autorka czaruje słowem, ukazuje jak bardzo nasze życie jest kruche i ulotne, a miłość może dodawać skrzydeł. Była to niesamowita podróż do minionej epoki. Za książkę i możliwość objęcia jej patronatem medialnym dziękuję wydawnictwu Zysk i s-ka. Już z niecierpliwością czekam na kolejne książki Autorki, a tę z całego serca polecam!

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

3 komentarze

Leave a Response