Unikalny tekst

„Kiedyś dogonimy Paryż”

Spread the love

Autor: Magdalena Kołosowska

Wydawnictwo Replika

Gatunek: literatura obyczajowa, romans.

Liczba stron: 352

Data wydania: kwiecień 2021 r.

Książkę znajdziesz TUTAJ 🙂

Moje pierwsze spotkanie z autorką i jestem zachwycona! Poruszająca, bardzo życiowa powieść obyczajowa, zaskakuje rozwojem wydarzeniem i poczuciem humoru autorki. Pierwszy tom trylogii „Pod wspólnym niebem”.

      „Przerażało mnie to, jak czas szybko leciał”.

Czy można znaleźć prawdziwą przyjaźń przez internet? Zosia, Irmina i Danusia, poznały się jakiś czas temu właśnie w sieci, od razu złapały ze sobą szczery, naturalny kontakt. Każda z nich ma swoje radości i smutki, troski większe czy mniejsze, każda zmaga się z przeciwnościami losu. Stopniowo poznajemy ich historie, jednak to Zosia jest główną bohaterką. Jest matką dorosłych bliźniaczek, rozwódką, od kilku lat walczy z mężem o podział majątku. To serdeczna, inteligentna, samodzielna kobieta. Pracuje zdalnie, jest korektorką, nie oczekuje od życia zbyt wiele, chce spokoju i odrobiny szczęścia. Na jej drodze niespodziewanie staje znajomy z przed lat. Czy Filip stanie się dla niej kimś ważnym?  

     „Nie przyjmowałam do wiadomości, że nie wypada już ani szaleć, ani marzyć. Dopiero teraz miałam odwagę żyć po swojemu, snuć plany i je realizować”.

Przypadek rządzi naszym życiem, jedno spotkanie, niespodziewane wydarzenie i nasza codzienność nabiera zupełnie innego wymiaru. Akcja powieści toczy się swoim rytmem i intryguje. Fabuła dotyka skomplikowanych relacji międzyludzkich, smutków, radości, namiętności, jakie niesie codzienność. Autorka pisze niesamowicie lekko, płynnie, barwnie, naturalnie. Czuć ogromną szczerość, realizm i zaangażowanie, całość okraszona dobrym humorem. Czytało się szybko i bardzo przyjemnie, losy naszych bohaterek całkowicie przykuwają uwagę, a ich rozmowy, przekomarzania, często wywoływały szczery uśmiech. Rewelacyjnie ukazani bohaterowie, to zwykli ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności, ich wady, zalety, bagaż życiowych doświadczeń. Samo życie. Do większości z nich poczułam sporą sympatię. Zosia, początkowo jej zachowanie wzbudzało we mnie niewielką irytację. Jednak stopniowo odkrywane wydarzenia z przeszłości pozwalają w pełni zrozumieć jej zachowanie. Filip to serdeczny, uczynny, przyjacielski facet, polubiłam go, jednak na koniec…

Życiowa opowieść o kobietach czterdzieści plus. Zosi i jej przyjaciółek nie da się nie lubić, stają się nam bliskie. Różnią się między sobą, mają inne oczekiwania i zapatrywanie na życie. Ich przyjaźń jest szczera, z łatwością się dogadują, rozumieją i nawzajem wspierają. Małżeństwo, które okazuje się pomyłką i nie spełnia wkładanych w nie oczekiwań. Zdrada, która boli. Radość, jaką niosą dzieci, trud ich wychowania. Dzieci rosną, a problemu razem z nimi, nabierają zupełnie innego wymiaru. Miłość, namiętność, pożądanie. Trauma z dzieciństwa, spychana głęboko w podświadomość, ma swoje negatywne skutki w dorosłym życiu. Trudne wybory i ich konsekwencje.

Poruszająca, życiowa, dojrzała, optymistyczna, bardzo emocjonalna historia. Blaski i cienie, jakie niesie życie, całość spowita dobrym humorem. Zakończenie całkowicie mnie zaskoczyło, czegoś takiego absolutnie się nie spodziewałam, jest szokujące i bardzo życiowe. Za książkę dziękuję wydawnictwu Replika. Z niecierpliwością czekam na kolejne części. To było mega dobre! Jeżeli lubicie dobre, mądre powiesić obyczajowe, to bardzo polecam 🙂

Tatiasza Aleksiej
Mam na imię Wiesia, książki towarzyszą mi całe życie. Czytam prawie wszystko. Jednak najbliższe mojemu sercu są dobre książki obyczajowe, literatura kobieca, sagi, książki historyczne - zwłaszcza z okresu średniowiecza, międzywojennego, II wojny światowej i powojenne. Nie pogardzę dobrym thrillerem, zwłaszcza psychologicznym i dobrą sensacją. Nie przepadam za fantastyką – czytałam jednak „Grę o tron” – uwiodła mnie i oczarowała, jestem nią zachwycona – dlatego żadnej książce nie mówię nie. Lubię wyzwania. Mój syn nazywa mnie "molem książkowym". Uwielbiam Freddie'go Mercury, Queen.

Jeden komentarz

  1. Ciekawa historia. Choć mnie jako frankofilkę beznadziejną, najbardziej intryguje ten tytułowy “Paryż”. 🙂

Leave a Response