
Autorka: Mika Modrzyńska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: kryminał, sensacja, literatura obyczajowa
Liczba stron: 302
Data wydania: październik 2024 r.
Wciągający, pełen tajemnic, niedomówień kryminał ze sporą dawką obyczajowości. Przyjemność z czytania ogromna.
“Wystarczająco jest ścieżek w życiu do spróbowania, by móc skorzystać z tych mniej uczęszczanych”.
Niewielkie miasteczko na Mazurach – Brzózki, po dłuższej nieobecności do rodzinnego domu wraca Stefania Miałkowska. Młoda kobieta przez jakiś czas mieszkała w Kanadzie, gdzie pracowała w jako opiekunka do dzieci. Stefania skończyła studia, jest gorliwą słuchaczką podcastów true crime, ma prawie trzydzieści lat i wciąż nie ma pomysłu na życie. Jej przyjazd zbiega się z wydarzeniami, od których huczą całe Brzózki. Po piętnastu latach na bagnach znaleziono ciało Martyny, dziewczyny, z którą Stefania się przyjaźniła. Wtedy uznano, że Martyna uciekła. Stefania nigdy nie przyznała się, że ucieczkę planowały razem. Sfrustrowana opieszałością policji, postanawia wziąć sprawę we własne ręce. Pomoc ofiaruje jej młody sąsiad, Wincenty, niebawem wpadają na pewien trop.
“Nigdy nie wierzyła, że zasługuje na to, by ktoś wybrał ją, nikogo innego – nie miała w tym zbyt wiele doświadczenia”.

Emocjonująca, pełna tajemnic historia, która ma swoje drugie dno. Akcja powieści toczy się swoim rytmem, wyraźnie czujemy małomiasteczkowy, specyficzny klimat. Fabuła ciekawie poprowadzona, intryguje, wzbudza dreszczyk delikatnego niepokoju i napięcia. Znaleziony pamiętnik zamordowanej dziewczyny przybliża nas do odkrycia przerażającej prawdy. Autorka ma lekkie, naturalne, przyjemne pióro, ze szczyptą ironicznego, wyważonego humoru. Z wnikliwością i wrażliwością oddaje emocje, jakie stają się udziałem naszych bohaterów. A ci bardzo dobrze wykreowani, ciekawy psychologiczny rys na ich osobowości. Wiarygodni, realni, zwyczajni, to ludzie, jakich mijamy w naszej codzienności. Do Stefanii poczułam sympatię, to spokojna, małomówna, zamknięta w sobie kobieta, która stroni od ludzi. Moje serce skradł Wincent, jego poczucie humoru i ogromne wsparcie dla Stefanii. Z ciekawością śledziłam ich perypetie.
Klimatyczna mieścina, w której prywatność prawie nie istnieje, wścibscy ludzie, plotki. Stefania dorastała w tym miejscu, nigdy jakość nie czuła się z nim specjalnie związana. Wydarzenia z przeszłości miały na nią wpływ. Poczucie winy, to, że przed laty stchórzyła, powodują, że Stefania próbuje zrobić wszystko by odkryć prawdę. Pomoc Wincentego jest bardzo przydatna, we dwoje tworzą dość specyficzny duet. Na jaw zaczynają wychodzić sekrety, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Stefania podejmuje próbę rozliczenia się z przeszłością. Od zawsze była inna, spokojna, uległa, wycofana, miała swój świat, do którego nikogo nie wpuszczała, ludzie postrzegają ją jako dziwną osobę. Przywdziała grubą skorupę, pod którą się ukrywa. Od lat szkolnych przyjaźni się z Zojką i Joanną. Z Joanną łączy ją coś więcej.
Wciągający, emocjonujący kryminał, ze sporą dawką obyczajowości. Tajemnice sprzed lat, życiowe wybory, wewnętrzne rozterki, szukanie swojego miejsca na ziemi i wstrząsająca prawda o tragicznej śmierci. I ten intrygujący tytuł! Za książkę i możliwość objęcia jej patronatem medialnym dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. Serdecznie polecam!






