„Śladem fal” Hanna Cygler – powojenna Polska bez złudzeń, rodzina Duszów w walce o przetrwanie i godność.

Fascynująca, trudna historia, od której nie sposób się oderwać. To opowieść o sile kobiet, o konieczności szybkiego dorastania i o powojennych czasach, w których wolność wcale nie oznaczała wolności. Uwielbiam takie książki – pełne emocji, pełne życia, zmuszające do refleksji.
“Czas tak prędko leci, jak coś miłego się dzieje, a jak smutek, to stoi nieruchomy, pozwalając cierpieć”.
Pierwszy tom cyklu „Rodzina Duszów” od pierwszych stron przyciąga i przykuwa uwagę. Powojenna rzeczywistość okazuje się daleka od marzeń – upragniona wolność szybko zostaje przesłonięta przez nowe porządki i ograniczenia. Wolność słowa nie istnieje, a ci, którzy ośmielą się sprzeciwić, ryzykują wszystko. Rodzina Duszów, od pokoleń mieszkająca w centralnej Polsce, zostaje zmuszona do opuszczenia swojego domu. Tadeusz, Celina i ich czwórka dzieci wyruszają ku nieznanemu, nad morze, do Łeby – miejsca, w którym wiatr jest zimny i surowy, a codzienność wymaga hartu ducha. Tam próbują od nowa zbudować swoje życie.
Elżbieta, najstarsza córka, ambitna i zaradna, dostaje się na medycynę w Łodzi. Od zawsze marzyła o tym, by zostać lekarzem, a jej ojciec wspierał ją w tym na każdym kroku. Irena, pozbawiona podobnych aspiracji, po bolesnym zawodzie miłosnym podejmuje decyzję, która całkowicie odmieni jej los. Gabrysia – wolny ptak, niepokorna dusza – chce żyć na własnych zasadach. A Rysio… wciąż jeszcze dziecko, które dorasta w świecie pozbawionym dziecięcej beztroski.
“…wprowadzili jakieś prawo o zwalczaniu drożyzny. Będą wyższe podatki. Wiesz, jak to ojciec… pyskaty, zabrał głos na tym zebraniu. Zupełnie niepotrzebnie. I tak czerwoni zrobią z nami, co chcą”.

Nie jest to łatwa opowieść… Pełna dramatów i codziennych zmagań, a jednocześnie wielowymiarowa. Z wnikliwością i empatią ukazuje ludzkie zachowania w trudnych warunkach. Akcja płynie naturalnym rytmem, wciąga i wzrusza, a tło historyczne przenosi czytelnika wprost do powojennej Łeby, miasta naznaczonego surowością klimatu i ciężarem czasów. Fabuła prowadzona jest zajmująco, pełna niuansów i relacji, które pulsują emocjami. Styl Hanny Cygler zachwyca lekkością, naturalnością i płynnością, która sprawia, że czytanie staje się czystą przyjemnością. Autorka pisze z pasją, wiedzą i ogromną empatią, a jej bohaterowie – skomplikowani, autentyczni, z krwi i kości – nie pozwalają o sobie zapomnieć. Towarzysząc im, miałam poczucie, że idę obok, że podążam ich krętymi ścieżkami, przeżywam ich radości i dramaty.
“Śladem fal” to opowieść o przetrwaniu, o sile rodziny i kobiet, o życiu w powojennej Polsce, gdzie nic nie było proste ani oczywiste. Łeba – miasteczko tuż przy morzu – staje się niemym świadkiem ich codzienności. Tadeusz i Celina, małżeństwo z długim stażem, próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości – czy nadal łączy ich miłość, czy już tylko przyzwyczajenie? Elżbieta bierze na siebie ciężar odpowiedzialności za bliskich, Irena zmaga się z konsekwencjami własnych wyborów, Gabrysia szuka wolności, a ojciec rodziny – Tadeusz – wierzący w ideę odbudowy nowego świata, wkrótce boleśnie przekona się, jak kruche bywają marzenia. To powieść o determinacji, o ambicjach i pragnieniach, o walce o siebie i swoich najbliższych. O miłości w jej różnych odcieniach – od namiętności po rozczarowanie – i o więziach rodzinnych, które, choć wystawiane na próby, okazują się źródłem siły. O sekretach, które zmieniają życie, i wyborach, których konsekwencje na zawsze pozostają z bohaterami.
Pochłaniająca, mądra, poruszająca opowieść. Daje do myślenia, zostanie we mnie na dłużej. Była to niesamowita, niełatwa, a zarazem piękna przygoda, której całkowicie dałam się porwać. Z niecierpliwością czekam na kolejne części. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Luna. Z całego serca polecam.
“Śladem fal”
Autorka: Hanna Cygler
Cykl: „Rodzina Duszów” (tom 1)
Wydawnictwo: Luna

Gatunek: literatura obyczajowa, romans
Liczba stron: 336
Data wydania: sierpień 2025 r.




